-Halo?-usłyszałam jego ochrypnięty głos
-Zayn!
-Betty!Gdzie jesteś!?!Ktoś ci coś zrobił?!?Zabije skurwysyna!!!
-Zayn bo to nie tak jak myślisz...-do pokoju wparował Niall- Jestem u two....-nie dokończyłam wyrazu bo Niall wyrwał mi z ręki telefon i rozłączył połączenie
-Stój tu!-stanęłam w miarę prosto,on podszedł tu obmacał mnie i delikatnie popchnął w stronę drzwi.Spojrzałam na niego pytająco
-No idź kurwa!-chwilę na niego popatrzałam
-Ja wyjdę z siebie kurwa...Patrz otwierasz drzwi i wchodzisz.-otworzyłam drzwi i ujrzałam starą piwnicę
-Może wejdziesz,co?!?!?-wydarł się na mnie
-T-tak-zaczęłam się jąkać-piwnica wyglądała na starą ale później ''po skrzypiących schodach'' zobaczyłam już normalne płytki
-Prosto- popchnął mnie kolejny raz.Parę kroków później zatrzymał się i wyjął klucze,znalazł chyba największy i najdziwniejszy klucz i wsadził go do zamka i przekręcił.Otworzył drzwi a moim oczom ukazał się pokój pomalowany na biało,bez okien z materacem położonym pod ścianą i szafą,na przeciwko szafy były drzwi.
-Za karę trochę tu sobie posiedzisz!
-A Niall?-zapytałam pewnie
-Czego?
-Bo ...muszę do toalety
-Za drzwiami- odwróciłam się aby spojrzeć na drzwi i gdy chciałam już zobaczyć Niall'a on zamykał drzwi na klucz.Co to jest za technologia żeby zamykać drzwi od zewnątrz!?!?...normalna.
Co ja będe tu robić?Zamyśliłam się na dłuższą chwilę i usłyszałam jakby coś się zbiło.Głośno -czyli blisko mnie.Ogarnął mnie strach.Fear.Moje ręce zaczęły niespokojnie drgać więc żeby je ''uciszyć'' włożyłam je pomiędzy uda a te mocno ścisnęłam.Otwieranie drzwi.Na moich plecach pojawiła się gęsia skórka.Niall wszedł do pokoju.
-Jedz-podał mi talerz z 4 kromkami chleba ułożonymi chronologicznie na sobie,obok chleba była kulka masła,parę plasterków szynki i sera żółtego,surówka z której ociekały nie przyjemne dla oczu soki i położył na podłodze obok mnie.
-Nie jestem głodna
-Masz to kurwa zjeść,rozumiesz!
-Ale ja nie jestem głodna!-wykrzyczałam mu prosto w twarz.Podszedł do mnie złapał za nadgarstki,bardzo mocno i powiedział:
-Oh kurwa posiedzisz tu sobie jebana suko!- popchnął na materac
-Na kolana!-Co? -zapytałam się w duchu
-NA KOLANA NIE ROZUMIESZ!?!-co powiedział to zrobiłam,podszedł do mnie i opuścił spodnie.Co było dalej można się domyślić.Starałam się nie rozpłakać,na szczęście udało mi się nie puścić ani jednej łzy.Dlaczego zadzwoniłam do Zayn'a?!?Co jeśli teraz będzie się nade mną znęcał!?!Nie wytrzymam tak długo!Czy tylko moje życie jest takie pojebane?Boże to będą najgorsze godziny mojego życia.Godziny?Dnie?Tygodnie?Miesiące?Sama nie wiem...Najgorsze?Nie.W ten czas górującym uczuciem będzie strach.Uklęknęłam i zaczęłam się modlić.Panie Boże proszę straw abym umarła lub obudziła się i zobaczyła że to tylko zły sen.Tutaj nie mam nikogo...Nigdy nie mam Nikogo.Błagam Cię Panie Boże Jedyny zabierz mnie do swojej krainy lub zrób coś abym tak nie cierpiała,wiem że wszystkie głupoty można wymazać.Panie Jezu błagam Cię spaw w całym moim pieprzonym życiu...Przepraszam,aby w całym moim życiu miała jedną osobę do końca życia.Wiem że proszę o zbyt wiele ale ja nie chcę tak żyć-nie chcę wcale żyć. Płakałam pod koniec płakałam.Dlaczego?Z bezsilności z tego powodu że nie mogę nic zrobić.Jest jasno-pali się światło.No więc muszę ''obcykać'' ten pokój.Rozejrzałam się po pomieszczeniu,zamiast żyrandolu zwykłe lampki halogenowe,zero okien,dość pstrokate płytki,brzoskwiniowe ściany,szafa,drzwi.Właśnie tajemnicze drzwi.Wstałam i podeszłam do nich otworzyłam je i tak jak powiedział Niall była to łazienka.Prysznic,mały zlew,ubikacja,małe lusterko.Ja tu nie wytrzymam nie ja po prostu tu nie wytrzymam.Załatwiłam swoją potrzebę fizjologiczną i poszłam do pokoju.Podeszłam do szafy i utworzyłam ją.Były tam koce,2 poduszki,jakieś wyprane koszule Niall'a i blok rysunkowy a obok 2 temperówki i zapakowane ok. 10 na temperowanych ołówków.
Muzyka
Wyjęłam poduszki i koce a następnie rozłożyłam je na łóżku.Usiadłam na nim i zastanowiłam się co zrobić.Nie mam pomysłu...Porysuję!Wyjęłam z szafy kartkę z bloku A4 i ołówek.Co by tu narysować ?
Zrobiłam krótkie napisy: ''Always sad'',''Nobody loves me :)'',''Just do not want to live anymore'' i narysowałam kulę ziemską a na niej Niall'a,mnie z boku płaczącą,Zayn'a i kosz na świeci w którym były imiona moich byłych przyjaciół.Dlaczego byłych?Proste nie wiem kiedy ich zobaczę czy ich zobaczę?Cały obrazek podpisałam ''The whole fucking world'' literami drukowanymi i moim pismem przed ''The'' które skreśliłam napisałam ''My'' parę łez opuściło moje oczy i dobrze wreszcie mogę się wypłakać,zrobiłam się głodna więc sięgnęłam po talerz leżący obok materaca wzięłam kromkę suchego chleba i zaczęłam ją jeść.Co ja tu będę robić?Lepiej!Ile tu będę ''coś'' robić!Tę skończoną pracę zaniosłam i włożyłam do szafy wyrwałam jeszcze jedną kartkę i na niej napisałam plan ''Co zrobić żeby mnie z tą wypuścił!''
1:Udawać bardzo przestraszoną
2.Modlić się
3.W razie braku skutków przez dłuższy czas - zabić
Tą kartkę schowałam w zagłębienie pomiędzy drewnem w szafie a odchodzącymi od niego kawałami drewna.Zjadłam jeszcze parę kawałków chleba i położyłam się na łóżku myśląc nad życiem.Po dłuższej chwili postanowiłam poszukać gwoździa lub czegoś ostrego z metalu.W tym celu otworzyłam szafę,znalazłam wystający źle dobity gwóźdź.Nie źle się na gorączkowałam aby wyjąć go ale czy już trzymałam go w dłoni,przyłożyłam go do lewego nadgarstka i zrobiłam mocno kreskę po chwili poczułam ból,przyjemny ból.Dziwne,nie?Dlaczego przyjemny?Bo ten ból fizyczny sprawia że ten ból psychiczny się zmniejsza bo o nim nie myśli.W tym momencie zaczęłam się śmiać sama do siebie.Czemu?Z tego że będę się ciąć chyba co 5-10 minut aby nie myśleć o tym że nie chce tu być.Skóra to nie papier nie tnij jej-mówili.Gdyście wszyscy wiedzieli to byście nie wiem co kurwa robili.Mam dość wszystkiego.Dość Niall'a,dość rodziców,dość Perrie,dość przyjaciół,dość wszystkiego.Dość życia.Chciałabym aby był tu Zayn przytulił mnie i powiedział że wszystko będzie dobrze chodź jeśli nawet nic nie będzie dobrze.Pierdolcie się już wszyscy.Usłyszałam dźwięk otwierania się zamka.Cisza.Po chwili znów śmiech i kolejna kreska.Tym razem 15-20 cm od mojej ręki stał Niall.
-Co ty kurwa robisz?!?!?
-Nic-śmiałam się,w tym momencie jego ręka zderzyła się z moją twarzą
-Ał- cały czas się śmiałam.
-Kurwa jebana!-Kopnął mnie z całej siły w brzuch,ał,teraz na poważnie zabolało.W moich oczach gromadziły się łzy ale ja je powstrzymałam-mrugając.Pamiętaj o planie.Zaraz wypuściłam ''potop'' łez i spojrzałam na Niall'a z udawanym strachem w oczach.
-Nia-niall- jąkałam się cały czas grając
-I masz kurwa za swoje i ani razu więcej nie chce tego-wskazał na gwóźdź-więcej tego widzieć.Kurwa i jeszcze jedno,masz jakieś ubrania i trochę czegoś do jedzenia.-Jeszcze raz kopnął mnie już trochę delikatniej ale również mocno w brzuch i wyszedł,zamykając pokój na klucz.Muszę być ostrożniejsza,nie mając ochoty na nic położyłam się na łóżku i przykryłam wcześniej wyciągniętym kocem.Myślałam.Myślałam jak najlepiej się zabić
____________
Trochę dziwnie mi się to pisało szczerze.Ale będzie NIESTETY DUŻO takich scenek jak te. I'm sorry :/
Cz 2 rozdziału na SOML
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz