-Halo?-usłyszałam jego ochrypnięty głos
-Zayn!
-Betty!Gdzie jesteś!?!Ktoś ci coś zrobił?!?Zabije skurwysyna!!!
-Zayn bo to nie tak jak myślisz...-do pokoju wparował Niall- Jestem u two....-nie dokończyłam wyrazu bo Niall wyrwał mi z ręki telefon i rozłączył połączenie
-Stój tu!-stanęłam w miarę prosto,on podszedł tu obmacał mnie i delikatnie popchnął w stronę drzwi.Spojrzałam na niego pytająco
-No idź kurwa!-chwilę na niego popatrzałam
-Ja wyjdę z siebie kurwa...Patrz otwierasz drzwi i wchodzisz.-otworzyłam drzwi i ujrzałam starą piwnicę
-Może wejdziesz,co?!?!?-wydarł się na mnie
-T-tak-zaczęłam się jąkać-piwnica wyglądała na starą ale później ''po skrzypiących schodach'' zobaczyłam już normalne płytki
-Prosto- popchnął mnie kolejny raz.Parę kroków później zatrzymał się i wyjął klucze,znalazł chyba największy i najdziwniejszy klucz i wsadził go do zamka i przekręcił.Otworzył drzwi a moim oczom ukazał się pokój pomalowany na biało,bez okien z materacem położonym pod ścianą i szafą,na przeciwko szafy były drzwi.
-Za karę trochę tu sobie posiedzisz!
-A Niall?-zapytałam pewnie
-Czego?
-Bo ...muszę do toalety
-Za drzwiami- odwróciłam się aby spojrzeć na drzwi i gdy chciałam już zobaczyć Niall'a on zamykał drzwi na klucz.Co to jest za technologia żeby zamykać drzwi od zewnątrz!?!?...normalna.
Co ja będe tu robić?Zamyśliłam się na dłuższą chwilę i usłyszałam jakby coś się zbiło.Głośno -czyli blisko mnie.Ogarnął mnie strach.Fear.Moje ręce zaczęły niespokojnie drgać więc żeby je ''uciszyć'' włożyłam je pomiędzy uda a te mocno ścisnęłam.Otwieranie drzwi.Na moich plecach pojawiła się gęsia skórka.Niall wszedł do pokoju.
-Jedz-podał mi talerz z 4 kromkami chleba ułożonymi chronologicznie na sobie,obok chleba była kulka masła,parę plasterków szynki i sera żółtego,surówka z której ociekały nie przyjemne dla oczu soki i położył na podłodze obok mnie.
-Nie jestem głodna
-Masz to kurwa zjeść,rozumiesz!
-Ale ja nie jestem głodna!-wykrzyczałam mu prosto w twarz.Podszedł do mnie złapał za nadgarstki,bardzo mocno i powiedział:
-Oh kurwa posiedzisz tu sobie jebana suko!- popchnął na materac
-Na kolana!-Co? -zapytałam się w duchu
-NA KOLANA NIE ROZUMIESZ!?!-co powiedział to zrobiłam,podszedł do mnie i opuścił spodnie.Co było dalej można się domyślić.Starałam się nie rozpłakać,na szczęście udało mi się nie puścić ani jednej łzy.Dlaczego zadzwoniłam do Zayn'a?!?Co jeśli teraz będzie się nade mną znęcał!?!Nie wytrzymam tak długo!Czy tylko moje życie jest takie pojebane?Boże to będą najgorsze godziny mojego życia.Godziny?Dnie?Tygodnie?Miesiące?Sama nie wiem...Najgorsze?Nie.W ten czas górującym uczuciem będzie strach.Uklęknęłam i zaczęłam się modlić.Panie Boże proszę straw abym umarła lub obudziła się i zobaczyła że to tylko zły sen.Tutaj nie mam nikogo...Nigdy nie mam Nikogo.Błagam Cię Panie Boże Jedyny zabierz mnie do swojej krainy lub zrób coś abym tak nie cierpiała,wiem że wszystkie głupoty można wymazać.Panie Jezu błagam Cię spaw w całym moim pieprzonym życiu...Przepraszam,aby w całym moim życiu miała jedną osobę do końca życia.Wiem że proszę o zbyt wiele ale ja nie chcę tak żyć-nie chcę wcale żyć. Płakałam pod koniec płakałam.Dlaczego?Z bezsilności z tego powodu że nie mogę nic zrobić.Jest jasno-pali się światło.No więc muszę ''obcykać'' ten pokój.Rozejrzałam się po pomieszczeniu,zamiast żyrandolu zwykłe lampki halogenowe,zero okien,dość pstrokate płytki,brzoskwiniowe ściany,szafa,drzwi.Właśnie tajemnicze drzwi.Wstałam i podeszłam do nich otworzyłam je i tak jak powiedział Niall była to łazienka.Prysznic,mały zlew,ubikacja,małe lusterko.Ja tu nie wytrzymam nie ja po prostu tu nie wytrzymam.Załatwiłam swoją potrzebę fizjologiczną i poszłam do pokoju.Podeszłam do szafy i utworzyłam ją.Były tam koce,2 poduszki,jakieś wyprane koszule Niall'a i blok rysunkowy a obok 2 temperówki i zapakowane ok. 10 na temperowanych ołówków.
Muzyka
Wyjęłam poduszki i koce a następnie rozłożyłam je na łóżku.Usiadłam na nim i zastanowiłam się co zrobić.Nie mam pomysłu...Porysuję!Wyjęłam z szafy kartkę z bloku A4 i ołówek.Co by tu narysować ?
Zrobiłam krótkie napisy: ''Always sad'',''Nobody loves me :)'',''Just do not want to live anymore'' i narysowałam kulę ziemską a na niej Niall'a,mnie z boku płaczącą,Zayn'a i kosz na świeci w którym były imiona moich byłych przyjaciół.Dlaczego byłych?Proste nie wiem kiedy ich zobaczę czy ich zobaczę?Cały obrazek podpisałam ''The whole fucking world'' literami drukowanymi i moim pismem przed ''The'' które skreśliłam napisałam ''My'' parę łez opuściło moje oczy i dobrze wreszcie mogę się wypłakać,zrobiłam się głodna więc sięgnęłam po talerz leżący obok materaca wzięłam kromkę suchego chleba i zaczęłam ją jeść.Co ja tu będę robić?Lepiej!Ile tu będę ''coś'' robić!Tę skończoną pracę zaniosłam i włożyłam do szafy wyrwałam jeszcze jedną kartkę i na niej napisałam plan ''Co zrobić żeby mnie z tą wypuścił!''
1:Udawać bardzo przestraszoną
2.Modlić się
3.W razie braku skutków przez dłuższy czas - zabić
Tą kartkę schowałam w zagłębienie pomiędzy drewnem w szafie a odchodzącymi od niego kawałami drewna.Zjadłam jeszcze parę kawałków chleba i położyłam się na łóżku myśląc nad życiem.Po dłuższej chwili postanowiłam poszukać gwoździa lub czegoś ostrego z metalu.W tym celu otworzyłam szafę,znalazłam wystający źle dobity gwóźdź.Nie źle się na gorączkowałam aby wyjąć go ale czy już trzymałam go w dłoni,przyłożyłam go do lewego nadgarstka i zrobiłam mocno kreskę po chwili poczułam ból,przyjemny ból.Dziwne,nie?Dlaczego przyjemny?Bo ten ból fizyczny sprawia że ten ból psychiczny się zmniejsza bo o nim nie myśli.W tym momencie zaczęłam się śmiać sama do siebie.Czemu?Z tego że będę się ciąć chyba co 5-10 minut aby nie myśleć o tym że nie chce tu być.Skóra to nie papier nie tnij jej-mówili.Gdyście wszyscy wiedzieli to byście nie wiem co kurwa robili.Mam dość wszystkiego.Dość Niall'a,dość rodziców,dość Perrie,dość przyjaciół,dość wszystkiego.Dość życia.Chciałabym aby był tu Zayn przytulił mnie i powiedział że wszystko będzie dobrze chodź jeśli nawet nic nie będzie dobrze.Pierdolcie się już wszyscy.Usłyszałam dźwięk otwierania się zamka.Cisza.Po chwili znów śmiech i kolejna kreska.Tym razem 15-20 cm od mojej ręki stał Niall.
-Co ty kurwa robisz?!?!?
-Nic-śmiałam się,w tym momencie jego ręka zderzyła się z moją twarzą
-Ał- cały czas się śmiałam.
-Kurwa jebana!-Kopnął mnie z całej siły w brzuch,ał,teraz na poważnie zabolało.W moich oczach gromadziły się łzy ale ja je powstrzymałam-mrugając.Pamiętaj o planie.Zaraz wypuściłam ''potop'' łez i spojrzałam na Niall'a z udawanym strachem w oczach.
-Nia-niall- jąkałam się cały czas grając
-I masz kurwa za swoje i ani razu więcej nie chce tego-wskazał na gwóźdź-więcej tego widzieć.Kurwa i jeszcze jedno,masz jakieś ubrania i trochę czegoś do jedzenia.-Jeszcze raz kopnął mnie już trochę delikatniej ale również mocno w brzuch i wyszedł,zamykając pokój na klucz.Muszę być ostrożniejsza,nie mając ochoty na nic położyłam się na łóżku i przykryłam wcześniej wyciągniętym kocem.Myślałam.Myślałam jak najlepiej się zabić
____________
Trochę dziwnie mi się to pisało szczerze.Ale będzie NIESTETY DUŻO takich scenek jak te. I'm sorry :/
Cz 2 rozdziału na SOML
Fear
sobota, 28 czerwca 2014
niedziela, 8 czerwca 2014
Rozdział 6 - ''Chyba zapomniałam o tym iż mam wybór''
-Pojedziemy na jakiś obiad-zapytał.Musze mu powiedzieć nie wiem czy teraz ale muszę.
-No okej.Niall mogę ci coś powiedzieć?
-Wal
-No bo ja mam 16 lat
-Wiem
-Och to dobrze bo myślałam że...Czekaj!Jak?
-Po wyglądzie to było by nie możliwe bo gdy cię zobaczyłem myślałem że masz 19/20
-Fajnie.
-Ehh no bo ... ja też jestem w innym wieku....
-Hmmm?
-Mam 18 lat
-2 lata różnicy
-No WoW!
*2:26*
-Chodź kochanie już idziemy!
-Ale ja może nie chce iść?-zapytała przez śmiech.Ledwo co sama stoi a może raczej ledwo co się nie wywróciła,bo strasznie się chwiała.On wypiła...tyle wódki.Ja piłem tylko piwa bezalkoholowe.Przede mną godzina drogi.Może niecała.Postanowiłem że szybciej będzie ją nieść więc też to zrobiłem.Przez całą drogę gadała coś do siebie i dziwiłem się że nie śpi.Zakupy zostawiłem w samochodzie a Bet zaniosłem do domu.
-Jesteś taki seksowny Niall...doprowadziłbyś mnie do podwójnego orgazmu.Haaaaaaaa -na jej słowa aż się zaśmiałem.Czy to prawda że człowiek mówi prawdę jak jest pijany?Hahhahah
-Niall zerżnij mnieeee tu i teraz.
-Napewno?
-Tak!-wybełkotała ochoczo.Nie chce żeby była wtedy pijana,chce żeby była w 100% trzeźwa.
-Nie dzisiaj
-Nie chcesz mnie?Skarbusiu Nialluuusiu?
-Chcę ale jesteś pijana- w drodze do sypialni zasneła.Bardzo głęboko.Położyłem ją na łóżku i rozebrałem do tego stopnia że została na niej tylko bielizna,a potem była już całkiem naga.Jest taka piękna ... i pijana i moja. Zostawiłem ją na chwilę samą bo poszedłem zamknąć samochód i dom.Przyszedłem ponownie do sypialni,przewróciła się na bok.Zsunąłem z siebie spodnie i koszulę a następnie położyłem się obok niej a ona przytuliła mnie jak poduszkę.Jest taka słodka ciekawe co z tego wyjdzie....Ciekawe.Boże nie wierze,znam ją przecież dopiero 2 dni!Matko jedyna...Miłość nie wybiera,ale czy to miłość?Nie wiem,teraz już nie wiem.A gdyby tak Jon oświadczył się Isabel?Tak weno teraz przyszłaś?Nie nie będę raz pisał!Szybko potem zasnąłem.Przebudziłem się około 13.I zobaczyłem że Bet się budzi,udałem że śpię.Wstała z łóżka i pisneła,otworzyłem oczy.Jej ręce się trzęsły a ona zrobiła się czerwona jak burak.
-Niall?-pisneła
-Tak?
-Czemu ja jestem naga?!
-Pomyślałem że będzie ci nie wygodnie
-Nie.Rób.Tak-wycedziła
-No wczoraj chciałaś dużo więcej...
-Boże...Czy my coś?
-Nie-zaśmiałem się.Chyba zobaczyła że cały czas jest goła bo zaczęła jak najszybciej szukać czegoś w torbie.Rzuciłem jej swoją wczorajszą koszulkę
-Co?
-Załóż
-Ale to twoje
-I co?
-No ok-nie pewnie założyła a potem ubrała bieliznę i krótkie dresowe spodenki.Ja również zszedłem z łóżka i ubrałem dresy i jakąś koszulkę.
-Niall?
-Ta?
-Co wczoraj mówiłam?
-Że doprowadziłbym cię do podwójnego....-śmiałem się a ona zrobiła się na twarzy momentalnie czerwona.
-Koniec tematu
-Ej jest bardzo interesujący temat był!
-No właśnie był!-zaśmiała się
-Śniadanie?
-Taaaak!
-Co chcesz?
-Aspiryne i bułeczkę z jajeczkiem i bekonem ale szybciej aspirynę i mów ciszej bo mi głowa pęka
-CO MÓWIŁAŚ BETTY BO NIE USŁYSZAŁEM!!!
-Błagam cię to ty mnie doprowadziłem do takiego stanu
-Warto było zobaczyć cię nago
-Niall!
-Betty!
-Nie krzycz...
-Mogą być tosty?
-Ta niech będą-zszedłem na dół i wyciągnąłem z szafki odpowiednie tabletki i z dolnej szafki chleb tostowy,otworzyłem lodówkę i zobaczyłem pustkę!No ba!Wczoraj zapomnieliśmy opkupić połowy tesco!No co ja mam?!!??!Dżem!Wyjąłem z opakowania parę kromek i posmarowałem je dżemem.Zjadłem swoją porcje a dwie kromki zostawiłem Betty.Betty.Beeetttyyy.Nie lubie tego imienia!Muszę jej wymyślić przezwisko!Zdecydowanie!Bet?W dupe może być!Zaniosłem jej tabletki i jedzenie.Prawie wyrwała mi te tabletki z ręki.
-A jeszcze ...-wzięła je do buzi i połknęła -...woda-zszedłem jeszcze na dół po wodę której wcześniej zapomniałem wstawić
-Cholera-mruknąłem -nalałem do szklanki wody i zaniosłem ją Bet.
-Bet wiesz ja muszę pojechać zrobić zakupy
-Bet?Bet?Może ''belt'' (PL -pasek)
-No mniejsza z tym za około 1,5 godzinki wrócę.Ok?
-Spoko jakoś przeżyje
****
Boże Niall wyjechał pare minut temu a mi się nudzi.Postanowiłam włączyć 4fun aby posłuchać jakiś piosenek ale chyba nic z tego nie wychodzi.Nagle w telewizji zaczeła lecieć dobrze znana mi melodia.
Katy Perry -Roar
Szykuj się, bo mam dość
Widzę to wszystko, teraz to widzę
Mam oko tygrysa, wojownika, tańczę poprzez ogień,
Bo jestem mistrzynią, i usłyszysz mój ryk
Głośniejszy, głośniejszy od lwiego,
Bo jestem zwycięzcą, i usłyszysz mój ryk
Teraz unoszę się jak motyl
Żądląc jak pszczoła, zasłużyłam na uznanie
Przeszłam od zera do mojego własnego bohatera
Miałam taką jakby fazę na tą piosenke,nie pasuję do mojego charakteru ale ''Chyba zapomniałam o tym, iż miałam wybór'' właśnie on nie ma prawa mnie tu więzić przecież to nie legalne!Ale wczorajsze zakupy i ''to wszystko'' to jest jeden wielki bałagan!To jest może jedyna szansa ucieczki!Niall wyjechał koło 7-9 minut temu.Ile jedzie się od Bradford do ''tutaj''?Nie no to jest przetrzymywanie człowieka!Kurwa!Co mam zrobić?!Uciec.Tylko jak!?Nikt teraz mi nie pomoże.Albo...Zayn!Zadzwonie do niego!Tylko gdzie mój telefon?!?!?!Torebka!Pobiegłam po torbę na górę i wyciągnęłam z niej najpotrzebniejszy mi teraz przedmiot - telefon.Odblokowałam go i weszłam w kontakty i wybrałam pierwszy numer.Zayn.Trwa łączenie.
Noi i jestem! :)Wreszcie ! Zaraz pisze next'a na dtugim blogu ! :)
-No okej.Niall mogę ci coś powiedzieć?
-Wal
-No bo ja mam 16 lat
-Wiem
-Och to dobrze bo myślałam że...Czekaj!Jak?
-Po wyglądzie to było by nie możliwe bo gdy cię zobaczyłem myślałem że masz 19/20
-Fajnie.
-Ehh no bo ... ja też jestem w innym wieku....
-Hmmm?
-Mam 18 lat
-2 lata różnicy
-No WoW!
*2:26*
-Chodź kochanie już idziemy!
-Ale ja może nie chce iść?-zapytała przez śmiech.Ledwo co sama stoi a może raczej ledwo co się nie wywróciła,bo strasznie się chwiała.On wypiła...tyle wódki.Ja piłem tylko piwa bezalkoholowe.Przede mną godzina drogi.Może niecała.Postanowiłem że szybciej będzie ją nieść więc też to zrobiłem.Przez całą drogę gadała coś do siebie i dziwiłem się że nie śpi.Zakupy zostawiłem w samochodzie a Bet zaniosłem do domu.
-Jesteś taki seksowny Niall...doprowadziłbyś mnie do podwójnego orgazmu.Haaaaaaaa -na jej słowa aż się zaśmiałem.Czy to prawda że człowiek mówi prawdę jak jest pijany?Hahhahah
-Niall zerżnij mnieeee tu i teraz.
-Napewno?
-Tak!-wybełkotała ochoczo.Nie chce żeby była wtedy pijana,chce żeby była w 100% trzeźwa.
-Nie dzisiaj
-Nie chcesz mnie?Skarbusiu Nialluuusiu?
-Chcę ale jesteś pijana- w drodze do sypialni zasneła.Bardzo głęboko.Położyłem ją na łóżku i rozebrałem do tego stopnia że została na niej tylko bielizna,a potem była już całkiem naga.Jest taka piękna ... i pijana i moja. Zostawiłem ją na chwilę samą bo poszedłem zamknąć samochód i dom.Przyszedłem ponownie do sypialni,przewróciła się na bok.Zsunąłem z siebie spodnie i koszulę a następnie położyłem się obok niej a ona przytuliła mnie jak poduszkę.Jest taka słodka ciekawe co z tego wyjdzie....Ciekawe.Boże nie wierze,znam ją przecież dopiero 2 dni!Matko jedyna...Miłość nie wybiera,ale czy to miłość?Nie wiem,teraz już nie wiem.A gdyby tak Jon oświadczył się Isabel?Tak weno teraz przyszłaś?Nie nie będę raz pisał!Szybko potem zasnąłem.Przebudziłem się około 13.I zobaczyłem że Bet się budzi,udałem że śpię.Wstała z łóżka i pisneła,otworzyłem oczy.Jej ręce się trzęsły a ona zrobiła się czerwona jak burak.
-Niall?-pisneła
-Tak?
-Czemu ja jestem naga?!
-Pomyślałem że będzie ci nie wygodnie
-Nie.Rób.Tak-wycedziła
-No wczoraj chciałaś dużo więcej...
-Boże...Czy my coś?
-Nie-zaśmiałem się.Chyba zobaczyła że cały czas jest goła bo zaczęła jak najszybciej szukać czegoś w torbie.Rzuciłem jej swoją wczorajszą koszulkę
-Co?
-Załóż
-Ale to twoje
-I co?
-No ok-nie pewnie założyła a potem ubrała bieliznę i krótkie dresowe spodenki.Ja również zszedłem z łóżka i ubrałem dresy i jakąś koszulkę.
-Niall?
-Ta?
-Co wczoraj mówiłam?
-Że doprowadziłbym cię do podwójnego....-śmiałem się a ona zrobiła się na twarzy momentalnie czerwona.
-Koniec tematu
-Ej jest bardzo interesujący temat był!
-No właśnie był!-zaśmiała się
-Śniadanie?
-Taaaak!
-Co chcesz?
-Aspiryne i bułeczkę z jajeczkiem i bekonem ale szybciej aspirynę i mów ciszej bo mi głowa pęka
-CO MÓWIŁAŚ BETTY BO NIE USŁYSZAŁEM!!!
-Błagam cię to ty mnie doprowadziłem do takiego stanu
-Warto było zobaczyć cię nago
-Niall!
-Betty!
-Nie krzycz...
-Mogą być tosty?
-Ta niech będą-zszedłem na dół i wyciągnąłem z szafki odpowiednie tabletki i z dolnej szafki chleb tostowy,otworzyłem lodówkę i zobaczyłem pustkę!No ba!Wczoraj zapomnieliśmy opkupić połowy tesco!No co ja mam?!!??!Dżem!Wyjąłem z opakowania parę kromek i posmarowałem je dżemem.Zjadłem swoją porcje a dwie kromki zostawiłem Betty.Betty.Beeetttyyy.Nie lubie tego imienia!Muszę jej wymyślić przezwisko!Zdecydowanie!Bet?W dupe może być!Zaniosłem jej tabletki i jedzenie.Prawie wyrwała mi te tabletki z ręki.
-A jeszcze ...-wzięła je do buzi i połknęła -...woda-zszedłem jeszcze na dół po wodę której wcześniej zapomniałem wstawić
-Cholera-mruknąłem -nalałem do szklanki wody i zaniosłem ją Bet.
-Bet wiesz ja muszę pojechać zrobić zakupy
-Bet?Bet?Może ''belt'' (PL -pasek)
-No mniejsza z tym za około 1,5 godzinki wrócę.Ok?
-Spoko jakoś przeżyje
****
Boże Niall wyjechał pare minut temu a mi się nudzi.Postanowiłam włączyć 4fun aby posłuchać jakiś piosenek ale chyba nic z tego nie wychodzi.Nagle w telewizji zaczeła lecieć dobrze znana mi melodia.
Katy Perry -Roar
Szykuj się, bo mam dość
Widzę to wszystko, teraz to widzę
Mam oko tygrysa, wojownika, tańczę poprzez ogień,
Bo jestem mistrzynią, i usłyszysz mój ryk
Głośniejszy, głośniejszy od lwiego,
Bo jestem zwycięzcą, i usłyszysz mój ryk
Teraz unoszę się jak motyl
Żądląc jak pszczoła, zasłużyłam na uznanie
Przeszłam od zera do mojego własnego bohatera
Miałam taką jakby fazę na tą piosenke,nie pasuję do mojego charakteru ale ''Chyba zapomniałam o tym, iż miałam wybór'' właśnie on nie ma prawa mnie tu więzić przecież to nie legalne!Ale wczorajsze zakupy i ''to wszystko'' to jest jeden wielki bałagan!To jest może jedyna szansa ucieczki!Niall wyjechał koło 7-9 minut temu.Ile jedzie się od Bradford do ''tutaj''?Nie no to jest przetrzymywanie człowieka!Kurwa!Co mam zrobić?!Uciec.Tylko jak!?Nikt teraz mi nie pomoże.Albo...Zayn!Zadzwonie do niego!Tylko gdzie mój telefon?!?!?!Torebka!Pobiegłam po torbę na górę i wyciągnęłam z niej najpotrzebniejszy mi teraz przedmiot - telefon.Odblokowałam go i weszłam w kontakty i wybrałam pierwszy numer.Zayn.Trwa łączenie.
Noi i jestem! :)Wreszcie ! Zaraz pisze next'a na dtugim blogu ! :)
wtorek, 20 maja 2014
Rozdział 5-''Ojoj jejka'''
Rano wstałam pierwsza mając zamiar zrobić coś dla Niall'a oczywiście to ''coś'' to śniadanie.Delikatnie stałam z łóżka starając się w nienaruszonym stanie dojść do kuchni.Zdecydowałam się na jajecznicę i tosty.Brak chleba tostowego,no trudno jajecznica powinna wystarczyć-pomyślałam.Zajrzałam do lodówki i ujrzałam pustkę.W lodówce nie było nic dosłownie nic.Otworzyłam szafkę pod lodówką mając nadzieje że znajdę coś w zamrażalce ale tam nie było zamrażalki a szafka z daniami ''na szybko''.Zupki w 5 minut,makarony z sosami które trzeba tylko zalać wodą,''gorące kubki'',wszystko w proszku.Stałam tak onieśmielona przez chwilę.
-Co robisz?-ze strachu prawię się wywróciłam
-Chciałam ci zrobić śniadanie do łóżka ale nie mam z czego...
-Dzisiaj jedziemy na zakupy
-No to przecież ...
-Daleko daleko za Londynem i Bradford...
-Dobrze to ja może pójdę się przebrać?
-Dobrze tylko uwierz że trochę to nam zajmie!-szybkim krokiem poszłam do walizki która znajdowała się w sypialni i wyciągnęłam z niego odpowiedni komplet.Nie lubię w sobie głównie tego że nie potrafię sobie wybrać ciuchów!Kardigan i torebka zabijały tą stylizację.Trzymałam się ćwieków a wyszło marnie.
-To mnie przeraża!-krzyknęłam do siebie,chodź nie chciałam.Chwile po tym w pokoju pojawił się Niall.
-Co jest?
-To jest okropne!-wstazałam na komplet
-Dobre jest!
-Nie ja zostaję!-Niall podszedł do walizki i wybrał sukienkę
-A to?
-Ale to nie pasuję do tego!
-Boże-zaśmiał się i do sukienki dobrał jeszcze pomarańczowe szpilki i kopertówkę tego samego koloru.
-I to!-dorzuciłam to ubrań pomarańczowy żakiet
-Dlaczego umiesz dobrać lepiej ubrania ode mnie!?!?-tylko ja nie umiem się sama ładnie ubrać
-Dar-skomentował
-To żeś dowalił-na moje słowa się zaśmiał
-No szybko przebieraj się!-
***
Spędziłam w łazience pare minut biorąc szybki prysznic i przebierając się w zestaw przygotowany przez Niallerka.Wyszłam z łazienki i powędrowałam do salonu.
-I jak?-zapytałam
-Moja pomarańczka
-Dobrze?
-Bardzo!
-Jedziemy?
-Pewnie-wziął kluczyki od auta i ruszyliśmy.Jechaliśmy godzinę,ponad godzinę.
-Niall tak wogóle to gdzie ty mieszkasz?
-Nie widziałaś?
-Miejscowość!
-Manchester,obok Manchester'u taka wieś.
-Manchester jest wielki gdzie masz tam wieś?
-20-30 minut od miasta
-Ah
-A gdzie jedziemy?
-Do Liverpool'u
-Co?
-No tak!
-Po zakupy?
-No to też ale po tym możemy iść na impreze!
-Gdzie cię wpuszczą z 14-latką?
-Wystarczy że cię złapie za dupę,pocałujesz mnie i założysz sukienkę z dekoldem i wszystko.
-Nie mam sukienki z dekoldem...przy sobie
-Kupimy ci
-KupiMY?
-Ty wybierasz ja płacę proste!
-No ale...dobra
-Gdzie jedziemy?
-Mówiłem ci
-Teraz.
-Na zakupy musisz coś sobie kupić
-A sporzywcze?
-Kupimy w Manche
-Manche?
-No Manchester'że
-Okej - po chwili staliśmy przed ogromnie szeroką i do tego wysoką placówką.Weszliśmy do środka i po godzinie miałam wybrany cały dzisiejszy kostium i pare innych ubrań które na pewno mi się przydadzą
w towarzystwie Niall'a.Z wszystkimi zakupami wyszliśmy dopiero o 15:30.
*Narrator*
Dopiero bo kupili naprawdę dużo rzeczy:koce,ręczniki,ubrania,obuwie,parę wazonów,Niall kupił neetboka aby móc sprawniej pisać 2 książki,Betty dostała tableta oraz kupili pare ramek,świeczek i przenośny gaz?Nikt nie wiedział czy im się to naprawdę przyda ale zawsze na wszelki wypadek.Para bo tak chyba można ich nazwać.
_______________Dom Niall'a_______________ by Betty
Willa na zewnątrz wygląda bardzo fajnie.W środku też dobrze się prezentuje z tak dużymi szybami.Na szczęście są od strony naszego...znaczy jego ogrodu.''Ogród'' zawiera bardzo mały ogródeczek ponieważ większość powierzchni zajmuję basen.Pokoje są duże i przestrzenne.Dom jest w piętrowy.Ogółem mi się podoba.Dom był wyposażony w kuchnie,łazienkę,salon,hol,garderobę,małą siłownię,taras na balkonie-taras jest nie widoczny,2 pokoje dodatkowe-gościnne,piwnica,jadalnia,biuro Niall'a.
Kuchnia również jest urządzona nowocześnie,jestem ciekawa czy pomysł przyszedł mu sam.Okna są duże w białej ramie.Na parapecie położone są świeczki i doniczka z sztucznymi kwiatami.Sztuczne?O fu!Prawdziwe są piękne ale w tak wielkim domu wieki zajęło by podlewanie kwiatów.Jasno brązowa wysepka również przypadła i mi do gustu.Długie stołki z czarnymi siedzeniami pasują do fenkszuj (nie mam bladego pojęcia jak to się pisze :/ ) pomieszczenia.Meble są pokryte białym lakobelem -rodzaj szkła.Blat ma taki sam kolor jak wysepka.Ściana przy blacie jest pokryta czarnymi płytkami.Nad blatem znajdą się również biało śnieżne półki z mlecznymi wycięciami.Przy oknach piekarnik.Najbardziej podobają mi się panele.Takie jakby starodawne ale wyglądają przepięknie.Uroku dodaje przyklejony sztuczny dwu wymiarowy grzejnik,sam w sobie wygląda na trój wymiarowy.
Jadalnia wygląda dobrze,widać korytarz.8 osobowy stół z dużymi skórzanymi fotelami w 3 kolorach:bardzo ciemny różowy,biały i z wzorami.Nad stołem wisi piękny żyrandol.Zamiast paneli są białe płytki i białe ściany.Czy wszędzie mysi być biało?Jakiegoś charakteru dla tego wnętrza nadaje obraz- ''pomaziane'' ,poplamione, z kreskami,wygląda na niestaranne namalowane na gładkim płótnie.Po prawej stronie stołu jest komoda z telewizorem powieszonym na ścianie.
Łazienka jest nowoczesna.Bardzo.Jest okropnie duża,nie licząc sauny w niej.Ma dużą wannę i duży prysznic nie wiem czemu te dwie rzeczy ale nie wnikam.Po prawej stronie prysznicu jest powieszony ręcznik a nad nim mały telewizor.Okna w białej ramie-całe mieszkanie jest białe.O boże.Zlew jest ''fajny''. Pod nim są ręczniki-oczywiście poukładane.O i jeszcze zapomniałabym o jacuzzi.
Salon charakteryzował się limonkowy narożnik.Mały stoliczek dodawał uroku,do tego jeszcze kremowe ściany i znowu telewizor.Ścianny!Wreszcie nie białe!Czy w każdym pomieszczeniu oprucz kuchni jest telewizor?Oh!
Siłownia Niall'a nie wygląda na ubogą.
Garderoba jest pełna.Wygląda wspaniale.
-Co robisz?-ze strachu prawię się wywróciłam
-Chciałam ci zrobić śniadanie do łóżka ale nie mam z czego...
-Dzisiaj jedziemy na zakupy
-No to przecież ...
-Daleko daleko za Londynem i Bradford...
-Dobrze to ja może pójdę się przebrać?
-Dobrze tylko uwierz że trochę to nam zajmie!-szybkim krokiem poszłam do walizki która znajdowała się w sypialni i wyciągnęłam z niego odpowiedni komplet.Nie lubię w sobie głównie tego że nie potrafię sobie wybrać ciuchów!Kardigan i torebka zabijały tą stylizację.Trzymałam się ćwieków a wyszło marnie.
-To mnie przeraża!-krzyknęłam do siebie,chodź nie chciałam.Chwile po tym w pokoju pojawił się Niall.
-Co jest?
-To jest okropne!-wstazałam na komplet
-Dobre jest!
-Nie ja zostaję!-Niall podszedł do walizki i wybrał sukienkę
-A to?
-Ale to nie pasuję do tego!
-Boże-zaśmiał się i do sukienki dobrał jeszcze pomarańczowe szpilki i kopertówkę tego samego koloru.
-I to!-dorzuciłam to ubrań pomarańczowy żakiet
-Dlaczego umiesz dobrać lepiej ubrania ode mnie!?!?-tylko ja nie umiem się sama ładnie ubrać
-Dar-skomentował
-To żeś dowalił-na moje słowa się zaśmiał
-No szybko przebieraj się!-
***
Spędziłam w łazience pare minut biorąc szybki prysznic i przebierając się w zestaw przygotowany przez Niallerka.Wyszłam z łazienki i powędrowałam do salonu.
-I jak?-zapytałam
-Moja pomarańczka
-Dobrze?
-Bardzo!
-Jedziemy?
-Pewnie-wziął kluczyki od auta i ruszyliśmy.Jechaliśmy godzinę,ponad godzinę.
-Niall tak wogóle to gdzie ty mieszkasz?
-Nie widziałaś?
-Miejscowość!
-Manchester,obok Manchester'u taka wieś.
-Manchester jest wielki gdzie masz tam wieś?
-20-30 minut od miasta
-Ah
-A gdzie jedziemy?
-Do Liverpool'u
-Co?
-No tak!
-Po zakupy?
-No to też ale po tym możemy iść na impreze!
-Gdzie cię wpuszczą z 14-latką?
-Wystarczy że cię złapie za dupę,pocałujesz mnie i założysz sukienkę z dekoldem i wszystko.
-Nie mam sukienki z dekoldem...przy sobie
-Kupimy ci
-KupiMY?
-Ty wybierasz ja płacę proste!
-No ale...dobra
-Gdzie jedziemy?
-Mówiłem ci
-Teraz.
-Na zakupy musisz coś sobie kupić
-A sporzywcze?
-Kupimy w Manche
-Manche?
-No Manchester'że
-Okej - po chwili staliśmy przed ogromnie szeroką i do tego wysoką placówką.Weszliśmy do środka i po godzinie miałam wybrany cały dzisiejszy kostium i pare innych ubrań które na pewno mi się przydadzą
w towarzystwie Niall'a.Z wszystkimi zakupami wyszliśmy dopiero o 15:30.
*Narrator*
Dopiero bo kupili naprawdę dużo rzeczy:koce,ręczniki,ubrania,obuwie,parę wazonów,Niall kupił neetboka aby móc sprawniej pisać 2 książki,Betty dostała tableta oraz kupili pare ramek,świeczek i przenośny gaz?Nikt nie wiedział czy im się to naprawdę przyda ale zawsze na wszelki wypadek.Para bo tak chyba można ich nazwać.
_______________Dom Niall'a_______________ by Betty
![]() |
| Willa |
Willa na zewnątrz wygląda bardzo fajnie.W środku też dobrze się prezentuje z tak dużymi szybami.Na szczęście są od strony naszego...znaczy jego ogrodu.''Ogród'' zawiera bardzo mały ogródeczek ponieważ większość powierzchni zajmuję basen.Pokoje są duże i przestrzenne.Dom jest w piętrowy.Ogółem mi się podoba.Dom był wyposażony w kuchnie,łazienkę,salon,hol,garderobę,małą siłownię,taras na balkonie-taras jest nie widoczny,2 pokoje dodatkowe-gościnne,piwnica,jadalnia,biuro Niall'a.
![]() |
| Kuchnia |
| Łazienka |
| Sauna |
| Jadalnia |
Łazienka jest nowoczesna.Bardzo.Jest okropnie duża,nie licząc sauny w niej.Ma dużą wannę i duży prysznic nie wiem czemu te dwie rzeczy ale nie wnikam.Po prawej stronie prysznicu jest powieszony ręcznik a nad nim mały telewizor.Okna w białej ramie-całe mieszkanie jest białe.O boże.Zlew jest ''fajny''. Pod nim są ręczniki-oczywiście poukładane.O i jeszcze zapomniałabym o jacuzzi.
| Garderoba Niall'a |
Garderoba jest pełna.Wygląda wspaniale.
Rozdział 4-''Kto nie ryzykuje nie wygrywa''
No właśnie jestem gdzieś za Bradford a on tam mieszka.
*Niall*
Boże Niall spieprzyłeś wszystko.Mogłeś tego nie mówić!Idę do niej.
Muzyczka
Podszedłem do łazienki i chciałem otworzyć drzwi myślałem że może zamkneła ale jednak nie.I dobrze.Siedziała na wannie i płakała.
-Betty...-czy ja się jąkam?
-Co?!?!
-Skoro mówiłem że będzie dobrze to znaczy że będzie dobrze rozumiesz?
-Zabrałeś mi wszystko:brata,chłopaka,przyjaciół,znajomych,imprezy,picie,palenie...
-Ty palisz?-przerwałem jej
-Tak...jak nikt nie widzi...
-Ty pijesz?
-Tak samo jak z paleniem
-Miałaś chłopaka?-wysuneła z kieszeni telefon i pokazała mi ich zdjęcie.
-Ja i Brad
-A raczej '' Ja i Tłuszczyk''
-Zamknij się!Z nim byłam szczęśliwa!
-A nie jesteś?
-Nie!
-Co to osoba którą kochasz?
-To osoba którą kochasz nad życie,gdy ją widzisz masz wielki uśmiech na twarz,kochasz każdą chwile z nią i chcesz aby trwała wiecznie...
-Kochałaś go tak?-przerwałem jej
-No...to jest oczywiste
-Powiedz-zażądałem
-Nie
-A mnie kochasz?
-Nie
-Ugh
-Mogę coś dla ciebie zrobić?
-Tak.Wyjdź.Teraz-posłała mi sztuczny uśmiech.O boże...
-Nie-również posłałem jej sztuczny uśmiech-...bez ciebie.-wziąłem ją na ręce jak pannę młodą i zaniosłem do domu.Całą drogę się ze mnie śmiała.Położyłem ją delikatnie na łóżku i zaczynałem łaskotać.No właśnie zaczynałem bo zadzwonił mój telefon.
-Cholera -warknąłem pod nosem.Zayn.Wstałem z łóżka i odebrałem.
-Co tam u pana panie Malik?oczy dziewczyny powiększyły się o połowę
-Porwali mi siostrę rozumiesz?!??
-Co naprawdę!?!?Ile ma lat?
-14
-Jak się nazywa?
-Betty-gdy usłyszałem jego głos który mówi ''Betty'' przestraszyłem się.
-Oj
-Będe jutro o 20:30 ok?
-Nie\
-Czemu?
-Mam laskę u siebie
-I dobrze pozna mnie!
-Nie,wstydzi się-Betty prawie zaczynała się śmiać ale położyłem palec wskazujący na ustach na znak aby była cicho.Ale ona wyglądała jakby zaraz miała krzyknąc''Zayn'' więc przejechałem kciukiem a dokładniej paznokciem kciuka po szyi na znak że będzie źle jeśli się odezwie.
-Dobrze kurwa Niall przyjadę za 6 miesięcy do zobaczenia w grudniu!
-Kurwa Zayn...-rozłączył się
-To twój brat?!?
-No..tak?
-Dlaczego nie mówiłaś?
-Jak miałam ...Nazywam się Betty Malik i moim bratem jest Zayn Malik z Bradford i ma najgorszą z możliwych nażeczonych?
-Widać że w jednym się zgadzamy
-Też jej nie lubisz?
-Ja jej nie znoszę !
-Ja też!-uśmiechnąłem się do niej a ona zachichotała
*Betty*
-Pierdolone życie,zaryzykuję-pomyślę jak będzie źle,Niall i Betty,Betty i Niall,dobrze brzmi.Musiałam go zapytać o jedno...Chyba nie spodziewał się takiego pytania-pomyślałam,dziwnie mrucząc przy tym
-Niall?
-Taaaaaaaaaaak?
-Wydasz niedługo jakieś książki?
-Napawdę o to chciałaś mnie zapytać?
-Noo...tak-zaśmiałam się
-Pracuję nad dwoma jednocześnie i ryzykuję że obydwie mi nie wyjdą ale kto nie ryzykuję nie wygrywa
-A kiedy je wydasz?
-Nie pośpieszaj mnie!-zaśmiał się ze mną-Obiecuję że będziesz pierwszą osobą która ją przeczyta,ok?-dodał po chwili
-OK-odpowiedział ciesząc się nie wiem czym
-Fajnie
-Fajnie
-Co robimy?
-Wiesz wszystko się porzeciągało i mamy...-spojrzał na zegarek -3:12
-O boże
-Spać?
-Spać!-''weszłam'' pod kołdrę i cała się nią otuliłam.
-A zostawisz mi trochę?-dopytywał się Niall
-Ale mi zimno!
-Ale jest ciepło?
-Ale MI zimno!-usadowił się na łóżku i zabrał mi kawałek kołdry,odwróciłam się do niego tak że moje plecy dotykały jego twardego torsu ale po chwili obrócił mnie w ten sposób że mogłam spojrzeć mu głęboko w oczy
-Będziesz się tak patrzeć?-zachichotał
-A co mam robić?
-Przytulić?-wtuliłam się w jego tors a on swoją ręką która powędrowała na moje plecy jeszcze bardziej przytulił do siebie i tak zasneliśmy szczęśliwi.
___________
No jednak dodałam przed przyjazdem ! :D
*Niall*
Boże Niall spieprzyłeś wszystko.Mogłeś tego nie mówić!Idę do niej.
Muzyczka
Podszedłem do łazienki i chciałem otworzyć drzwi myślałem że może zamkneła ale jednak nie.I dobrze.Siedziała na wannie i płakała.
-Betty...-czy ja się jąkam?
-Co?!?!
-Skoro mówiłem że będzie dobrze to znaczy że będzie dobrze rozumiesz?
-Zabrałeś mi wszystko:brata,chłopaka,przyjaciół,znajomych,imprezy,picie,palenie...
-Ty palisz?-przerwałem jej
-Tak...jak nikt nie widzi...
-Ty pijesz?
-Tak samo jak z paleniem
-Miałaś chłopaka?-wysuneła z kieszeni telefon i pokazała mi ich zdjęcie.
-Ja i Brad-A raczej '' Ja i Tłuszczyk''
-Zamknij się!Z nim byłam szczęśliwa!
-A nie jesteś?
-Nie!
-Co to osoba którą kochasz?
-To osoba którą kochasz nad życie,gdy ją widzisz masz wielki uśmiech na twarz,kochasz każdą chwile z nią i chcesz aby trwała wiecznie...
-Kochałaś go tak?-przerwałem jej
-No...to jest oczywiste
-Powiedz-zażądałem
-Nie
-A mnie kochasz?
-Nie
-Ugh
-Mogę coś dla ciebie zrobić?
-Tak.Wyjdź.Teraz-posłała mi sztuczny uśmiech.O boże...
-Nie-również posłałem jej sztuczny uśmiech-...bez ciebie.-wziąłem ją na ręce jak pannę młodą i zaniosłem do domu.Całą drogę się ze mnie śmiała.Położyłem ją delikatnie na łóżku i zaczynałem łaskotać.No właśnie zaczynałem bo zadzwonił mój telefon.
-Cholera -warknąłem pod nosem.Zayn.Wstałem z łóżka i odebrałem.
-Co tam u pana panie Malik?oczy dziewczyny powiększyły się o połowę
-Porwali mi siostrę rozumiesz?!??
-Co naprawdę!?!?Ile ma lat?
-14
-Jak się nazywa?
-Betty-gdy usłyszałem jego głos który mówi ''Betty'' przestraszyłem się.
-Oj
-Będe jutro o 20:30 ok?
-Nie\
-Czemu?
-Mam laskę u siebie
-I dobrze pozna mnie!
-Nie,wstydzi się-Betty prawie zaczynała się śmiać ale położyłem palec wskazujący na ustach na znak aby była cicho.Ale ona wyglądała jakby zaraz miała krzyknąc''Zayn'' więc przejechałem kciukiem a dokładniej paznokciem kciuka po szyi na znak że będzie źle jeśli się odezwie.
-Dobrze kurwa Niall przyjadę za 6 miesięcy do zobaczenia w grudniu!
-Kurwa Zayn...-rozłączył się
-To twój brat?!?
-No..tak?
-Dlaczego nie mówiłaś?
-Jak miałam ...Nazywam się Betty Malik i moim bratem jest Zayn Malik z Bradford i ma najgorszą z możliwych nażeczonych?
-Widać że w jednym się zgadzamy
-Też jej nie lubisz?
-Ja jej nie znoszę !
-Ja też!-uśmiechnąłem się do niej a ona zachichotała
*Betty*
-Pierdolone życie,zaryzykuję-pomyślę jak będzie źle,Niall i Betty,Betty i Niall,dobrze brzmi.Musiałam go zapytać o jedno...Chyba nie spodziewał się takiego pytania-pomyślałam,dziwnie mrucząc przy tym
-Niall?
-Taaaaaaaaaaak?
-Wydasz niedługo jakieś książki?
-Napawdę o to chciałaś mnie zapytać?
-Noo...tak-zaśmiałam się
-Pracuję nad dwoma jednocześnie i ryzykuję że obydwie mi nie wyjdą ale kto nie ryzykuję nie wygrywa
-A kiedy je wydasz?
-Nie pośpieszaj mnie!-zaśmiał się ze mną-Obiecuję że będziesz pierwszą osobą która ją przeczyta,ok?-dodał po chwili
-OK-odpowiedział ciesząc się nie wiem czym
-Fajnie
-Fajnie
-Co robimy?
-Wiesz wszystko się porzeciągało i mamy...-spojrzał na zegarek -3:12
-O boże
-Spać?
-Spać!-''weszłam'' pod kołdrę i cała się nią otuliłam.
-A zostawisz mi trochę?-dopytywał się Niall
-Ale mi zimno!
-Ale jest ciepło?
-Ale MI zimno!-usadowił się na łóżku i zabrał mi kawałek kołdry,odwróciłam się do niego tak że moje plecy dotykały jego twardego torsu ale po chwili obrócił mnie w ten sposób że mogłam spojrzeć mu głęboko w oczy
-Będziesz się tak patrzeć?-zachichotał
-A co mam robić?
-Przytulić?-wtuliłam się w jego tors a on swoją ręką która powędrowała na moje plecy jeszcze bardziej przytulił do siebie i tak zasneliśmy szczęśliwi.
___________
No jednak dodałam przed przyjazdem ! :D
sobota, 10 maja 2014
Ważne !
Kochani wyjeżdżam!
Przyjadę dopiero 29.06 .Wiem moja klasa wyjeżdża a ja z nimi,może dodam jakieś rozdziały do poniedziałku ale będę się szykować.A wiecie nie codziennnie wyjeżdża się od nadopiekuńczych rodziców wyjedżamy obydwie.Do zobaczonka i przepraszamy jeszcze raz.
Przyjadę dopiero 29.06 .Wiem moja klasa wyjeżdża a ja z nimi,może dodam jakieś rozdziały do poniedziałku ale będę się szykować.A wiecie nie codziennnie wyjeżdża się od nadopiekuńczych rodziców wyjedżamy obydwie.Do zobaczonka i przepraszamy jeszcze raz.
piątek, 9 maja 2014
Rozdział 3
Nie to nie możliwe!Dobra nie myśl o tym on jest tylko twoim porywaczem i może ci coś zrobić ale poza tym nic.Cholera.O boże!Ja nie przeklinam.Położyliśmy się na łóżku i trzymaliśmy za ręce.
-Niall?
-Tak?
-To nie ma sensu...
-Co?
-To-wskazałam na nasze splecione palce trzymające się pod kołdrą.
-Nie ma sensu?
-Nie...-przywarł swoimi ustami do moich i wykonywał powolne ruchy językiem,na początku przygryzał moją wargę ale potem odwzajemniłam pocałunek.
-Niall?
-Ta??
-Powiesz mi coś o sobie?
-No dlaczego?
-Nie wiem o tobie nic.
-Nazywam się Niall Horan dla przyjaciół Nialler.Nie miałem dużo dziewczyn,nie jestem kobieciarzem.Mam 20 lat.Mieszkam sam jestem pisarzem a książki wydaję pod fałszywym pseudoonimem ''Mark Strongerst'' ...
-To ty jesteś Mark?!??!...Boże to są jedyne książki które kocham czytać!
-Nie lubisz książek?
-Nie lubie?Nie znoszę,nie nawidzę!Ale tę kocham to tę całą przeczytałam jako pierwszą i później ŻADNA mnie nie fascynowała.
-Dziękuje?O no i jeszcze uważam że jesteś''za staro wyglądasz na swój wiek'' i jesteś cholernie seksowna.
-Nie myśl tak!
-Możemy to sprawdzić!
Piosenka
-Mma się rozebrać?-zakpiłam
-A dlaczego nie?
-No bo ty się będziesz patrzył!
To idź do łazienki?
-Po co?
-Rozbierz się i przyjdź?
-Będę przed tobą paradować nago?!??!
-Dlaczego nie?
-NIALL!
-Bielizna...erotyczna?
-...
-Masz prawda?-uśmiechnął się zawadiacko
-Mam -westchnełam
-Ty nie masz 14 lat!
-Mam!
-Niech ci będzie!To przebierz się?
-Muszę?
-Mogę ci pomuc!
Pioseneczka :)
-Nie dzięki!-wyszłam z łóżka i podeszłam do walizki,wyjełam jedną z około 3 dość...skromnych?Hhahahahah.Nie.Erotycznych.Nie.Pociągających.Może.Pociągnełam kreski eyelinerem,rzęsy przeciągnełam tuszem a usta ''kolorowałam'' błyszczykiem.Efekt prezentował się dobrze.
Wyszłam z łazienki po krótkich paru minutach i udałam się do sypialni.W drodze modliłam się żeby spał.Nie pewnie nacisnełam klamkę i weszłam do środka.
-Cholera jasna Betty!
-Co?
-Mrrrrr - mruczał?Fajnie.Wstał energicznie z łóżka i przyparł do ściany.Zaczynał całować zachłannie moją szyję.Będzie dobrze-myślałam za chwilę prawie żucił mną na łóżko.Ałć.Zsunął ze mnie dolną część bielizny.A ja szybko ja wyrwałam z jego ręki,założyłam ponownie.
-Chyba koniec na dzisiaj?
-Dlaczego?
-Chyba wiesz że to mój pierwszy raz?
-Skąd?
-Logika?Mam 14 lat!
-Nie wyglądasz na taką.
-A na jaką wyglądam?
-Ubierasz się....''za bardzo odkrywasz jak na swój wiek'',za dużo się malujesz i to wygląda trochę jak...
-Zdzira?
-Dziwka-dokończył.Wyszłam z sypialni pokierowałam się do łazienki i założyłam piżamę.Jestem pewna że gdyby inaczej zareagował spawy by się zdecydowanie inaczej potoczyły.Dlaczego ja?Ja?Ja.Nie mogła to być osoba bez przyjaciół.Nie chce.Do domciu.Myśl!Zayn!
-Niall?
-Tak?
-To nie ma sensu...
-Co?
-To-wskazałam na nasze splecione palce trzymające się pod kołdrą.
-Nie ma sensu?
-Niall?
-Ta??
-Powiesz mi coś o sobie?
-No dlaczego?
-Nie wiem o tobie nic.
-Nazywam się Niall Horan dla przyjaciół Nialler.Nie miałem dużo dziewczyn,nie jestem kobieciarzem.Mam 20 lat.Mieszkam sam jestem pisarzem a książki wydaję pod fałszywym pseudoonimem ''Mark Strongerst'' ...
-To ty jesteś Mark?!??!...Boże to są jedyne książki które kocham czytać!
-Nie lubisz książek?
-Nie lubie?Nie znoszę,nie nawidzę!Ale tę kocham to tę całą przeczytałam jako pierwszą i później ŻADNA mnie nie fascynowała.
-Dziękuje?O no i jeszcze uważam że jesteś''za staro wyglądasz na swój wiek'' i jesteś cholernie seksowna.
-Nie myśl tak!
-Możemy to sprawdzić!
Piosenka
-Mma się rozebrać?-zakpiłam
-A dlaczego nie?
-No bo ty się będziesz patrzył!
To idź do łazienki?
-Po co?
-Rozbierz się i przyjdź?
-Będę przed tobą paradować nago?!??!
-Dlaczego nie?
-NIALL!
-Bielizna...erotyczna?
-...
-Masz prawda?-uśmiechnął się zawadiacko
-Mam -westchnełam
-Ty nie masz 14 lat!
-Mam!
-Niech ci będzie!To przebierz się?
-Muszę?
-Mogę ci pomuc!
Pioseneczka :)
-Nie dzięki!-wyszłam z łóżka i podeszłam do walizki,wyjełam jedną z około 3 dość...skromnych?Hhahahahah.Nie.Erotycznych.Nie.Pociągających.Może.Pociągnełam kreski eyelinerem,rzęsy przeciągnełam tuszem a usta ''kolorowałam'' błyszczykiem.Efekt prezentował się dobrze.
Wyszłam z łazienki po krótkich paru minutach i udałam się do sypialni.W drodze modliłam się żeby spał.Nie pewnie nacisnełam klamkę i weszłam do środka.-Cholera jasna Betty!
-Co?
-Mrrrrr - mruczał?Fajnie.Wstał energicznie z łóżka i przyparł do ściany.Zaczynał całować zachłannie moją szyję.Będzie dobrze-myślałam za chwilę prawie żucił mną na łóżko.Ałć.Zsunął ze mnie dolną część bielizny.A ja szybko ja wyrwałam z jego ręki,założyłam ponownie.
-Chyba koniec na dzisiaj?
-Dlaczego?
-Chyba wiesz że to mój pierwszy raz?
-Skąd?
-Logika?Mam 14 lat!
-Nie wyglądasz na taką.
-A na jaką wyglądam?
-Ubierasz się....''za bardzo odkrywasz jak na swój wiek'',za dużo się malujesz i to wygląda trochę jak...
-Zdzira?
-Dziwka-dokończył.Wyszłam z sypialni pokierowałam się do łazienki i założyłam piżamę.Jestem pewna że gdyby inaczej zareagował spawy by się zdecydowanie inaczej potoczyły.Dlaczego ja?Ja?Ja.Nie mogła to być osoba bez przyjaciół.Nie chce.Do domciu.Myśl!Zayn!
niedziela, 4 maja 2014
Rozdział 2
Nie wygląda na takiego który chcę mnie zgwałcić albo skrzywdzić,ale pozory mylą i to jest najgorsze.To mnie przerażą że za szybko mu zaufam i wtedy...nawet nie wymyślam co wtedy.Boże czy nie ma dziewczyn po 18 w jego wieku?Nie kurwa woli gimnazjalistkę.Z jednej strony jest ładny,uśmiechnięty a z drugiej?Czas pokarze.To jest najgorsze że czas pokarze.Biłam się z myślami aż Niall zaparkował.Pod willą?Willa.HAHAH willa na środeczku lasu.Hahahahhaha.
-To twój dom?
-Taaa
Wyszedł z auta,okrążył je i otworzył mi drzwi.Wziął na ręce z czego lekko zachichotałam.Zaniósł do sypialni,posadził i z szafki wyjoł kajdanki.Kajdanki!?!??!O matko jedyna!Obydwie ręce przypinał mi kajdanami.Chwilę później skończył.
-Tylko przyniosę Ci te torby i już cię odpinam.-zegar tyka Niall'a nie ma już ile 30 minut.Postanowiłam że w tej jakże bardzo nie wygodniej pozycji położę się spać żeby zabić ten czas.No dużo było tych toreb ale żeby wnosił je 30 minut?Gdy już układałam się do snu wszedł do sypialni w samych dresach,bez koszulki.
-Wygodnie księżniczko?
-Ja się przesłyszałam?-głośno pomyślałam.Zsunął mi z nadgarstków kajdanki.
-1.Nie uciekniesz bo nie masz jak.Z jednej strony las a z drugiej łąka,dalej kapliczka i działki.2.Do centrum jest około hmmm 1,5 godziny drogi.3.Dom jest za dobrze zabezpieczony na włamania i ucieczki.Po prostu gdy wychodzisz podajesz kod który ty się nie dowiesz jak brzmi.4Uwierz ja ci nic nie zrobię!
-No w porządku.
-O ile wiem to chyba w tej torbie masz piżamę więc tą przyniosłem.
-Tak to ta.
-Chcesz wziąść kąpiel?
-Noo chciałabym
-To idź
Wyjełam z torby piżame i poszłam pod prysznic.Woda w jakiś sposób pomogła mi się odprężyć.Ubrałam się w piżamę i wyszłam do sypialni Niall'a.
-Gdzie mam spać-spytałam.Poklepał miejsce na łóżku.
-A ty?-teraz poklepał drugi bok łóżka.O matko.W tym momencie nie bałam się że coś mi zrobi.Przerażała mnie różnica wieku.To.Tylko to.Położyłam się ostrożnie tyłem do Niall'a.Po paru minutach poczułam że materac się opuszcza czyli że Niall położył się obok mnie.Wtulił się w moje plecy na co przeszedł mnie dreszcz i oblał rumieniec.Dobrze że go nie widział.
-Jestem aż taki pociągający że gdy cię dotykam to cię dreszcz przechodzi?-na jego odpowiedź zaczęłam chichotać jak na zawołanie.
-Odwróć się do mnie.
-Co?Nie!
-Proszę?
-Dobra-Uległam i odwróciłam się do niego twarzą.
-Dlaczego masz takie czerwone policzki?-na ten komentarz zaczerwieniłam się jeszcze bardziej
-Umm nie ważne-chciałam się odwrócić ale on złapał moje nadgarstki pod kołdrą nakazując żebym się nie odwracała.
-Ej co jest?-Nie nie nic tylko jestem tak strasznie podniecona tobą że chyba zaraz orgazmu dostanę!
-Nie nic-usiadł i złapał w swe ''boskie ręce'' moje puliki.
-Powiesz mi?
-Nie?-pocałował mnie w puliczek.Znowu zrobiłam się cała czerwona.
-Chyba już wiem.-wstałam szybko i uciekłam z sypialni,wbiegłam do łazienki i od razu przekręciłam kluczyk w drzwiach.Usiadłam na podłodze opierając się o drzwi i ciężko oddychając.Po około 3 sekundach usłyszałam kroki.
-Betty!Otwórz mi!-brak odpowiedzi
-Betty!-wstałam z podłogi i bezgłośnie doszłam i usiadłam na wannie.Po mojej twarzy spływały łzy.
-Jeśli się nie odezwiesz to wywarze drzwi!-chciałam powiedzieć aby dał mi spokój i odszedł ale uznałam że usłyszy że płaczę więc milczałam.Na chwilę spojrzałam na moje paznokcie i drzwi już leżały na podłodze.Szybko podszedł do mnie.
-Ej no...co to miało być?-zapytał bardzo spokojnie
-Ty mi się pytasz a ty przed chwilą co zrobiłeś!??!?!
-Chciałem ...-nie dokończył tylko przyparł mnie do ściany i zachłannie pocałował.W tym czasie po prostu nie wiedziałam co się dzieje.Z jakiś nieudolny sposób oddałam pocałunek.Stawał się coraz bardziej zachłanny i tym samym namiętny.Niall położył rękę na moim pośladku w tym samym czasie przerwałam nasz pocałunek.
-Betty?
-Hmmm?
-Nawet nie wiesz jakie to było świetne.Podobało ci się?
-Nieeeee
-Mówisz nie?Więc chce się poprawić-znowu wpił się w moje usta ale tym razem ręce położył na moich biodrach i cały czas pogłębiał pocałunek.Gdy zabrakło nam powietrza odsuneliśmy się od siebie.
-A teraz?
-Lepiej...tylko troszkę.-zaśmiał się muskał parę razy moje usta.
-Idziesz?
-Taaa idę.
Czy to możliwe że jestem tu niecałą godzinę a już jestem nim zauroczona?Nie to..to... to niemożliwe!
-To twój dom?
-Taaa
Wyszedł z auta,okrążył je i otworzył mi drzwi.Wziął na ręce z czego lekko zachichotałam.Zaniósł do sypialni,posadził i z szafki wyjoł kajdanki.Kajdanki!?!??!O matko jedyna!Obydwie ręce przypinał mi kajdanami.Chwilę później skończył.
-Tylko przyniosę Ci te torby i już cię odpinam.-zegar tyka Niall'a nie ma już ile 30 minut.Postanowiłam że w tej jakże bardzo nie wygodniej pozycji położę się spać żeby zabić ten czas.No dużo było tych toreb ale żeby wnosił je 30 minut?Gdy już układałam się do snu wszedł do sypialni w samych dresach,bez koszulki.
-Wygodnie księżniczko?
-Ja się przesłyszałam?-głośno pomyślałam.Zsunął mi z nadgarstków kajdanki.
-1.Nie uciekniesz bo nie masz jak.Z jednej strony las a z drugiej łąka,dalej kapliczka i działki.2.Do centrum jest około hmmm 1,5 godziny drogi.3.Dom jest za dobrze zabezpieczony na włamania i ucieczki.Po prostu gdy wychodzisz podajesz kod który ty się nie dowiesz jak brzmi.4Uwierz ja ci nic nie zrobię!
-No w porządku.
-O ile wiem to chyba w tej torbie masz piżamę więc tą przyniosłem.
-Tak to ta.
-Chcesz wziąść kąpiel?
-Noo chciałabym
-To idź
Wyjełam z torby piżame i poszłam pod prysznic.Woda w jakiś sposób pomogła mi się odprężyć.Ubrałam się w piżamę i wyszłam do sypialni Niall'a.
-Gdzie mam spać-spytałam.Poklepał miejsce na łóżku.
-A ty?-teraz poklepał drugi bok łóżka.O matko.W tym momencie nie bałam się że coś mi zrobi.Przerażała mnie różnica wieku.To.Tylko to.Położyłam się ostrożnie tyłem do Niall'a.Po paru minutach poczułam że materac się opuszcza czyli że Niall położył się obok mnie.Wtulił się w moje plecy na co przeszedł mnie dreszcz i oblał rumieniec.Dobrze że go nie widział.
-Jestem aż taki pociągający że gdy cię dotykam to cię dreszcz przechodzi?-na jego odpowiedź zaczęłam chichotać jak na zawołanie.
-Odwróć się do mnie.
-Co?Nie!
-Proszę?
-Dobra-Uległam i odwróciłam się do niego twarzą.
-Dlaczego masz takie czerwone policzki?-na ten komentarz zaczerwieniłam się jeszcze bardziej
-Umm nie ważne-chciałam się odwrócić ale on złapał moje nadgarstki pod kołdrą nakazując żebym się nie odwracała.
-Ej co jest?-Nie nie nic tylko jestem tak strasznie podniecona tobą że chyba zaraz orgazmu dostanę!
-Nie nic-usiadł i złapał w swe ''boskie ręce'' moje puliki.
-Powiesz mi?
-Nie?-pocałował mnie w puliczek.Znowu zrobiłam się cała czerwona.
-Chyba już wiem.-wstałam szybko i uciekłam z sypialni,wbiegłam do łazienki i od razu przekręciłam kluczyk w drzwiach.Usiadłam na podłodze opierając się o drzwi i ciężko oddychając.Po około 3 sekundach usłyszałam kroki.
-Betty!Otwórz mi!-brak odpowiedzi
-Betty!-wstałam z podłogi i bezgłośnie doszłam i usiadłam na wannie.Po mojej twarzy spływały łzy.
-Jeśli się nie odezwiesz to wywarze drzwi!-chciałam powiedzieć aby dał mi spokój i odszedł ale uznałam że usłyszy że płaczę więc milczałam.Na chwilę spojrzałam na moje paznokcie i drzwi już leżały na podłodze.Szybko podszedł do mnie.
-Ej no...co to miało być?-zapytał bardzo spokojnie
-Ty mi się pytasz a ty przed chwilą co zrobiłeś!??!?!
-Chciałem ...-nie dokończył tylko przyparł mnie do ściany i zachłannie pocałował.W tym czasie po prostu nie wiedziałam co się dzieje.Z jakiś nieudolny sposób oddałam pocałunek.Stawał się coraz bardziej zachłanny i tym samym namiętny.Niall położył rękę na moim pośladku w tym samym czasie przerwałam nasz pocałunek.
-Betty?
-Hmmm?
-Nawet nie wiesz jakie to było świetne.Podobało ci się?
-Nieeeee
-Mówisz nie?Więc chce się poprawić-znowu wpił się w moje usta ale tym razem ręce położył na moich biodrach i cały czas pogłębiał pocałunek.Gdy zabrakło nam powietrza odsuneliśmy się od siebie.
-A teraz?
-Lepiej...tylko troszkę.-zaśmiał się muskał parę razy moje usta.
-Idziesz?
-Taaa idę.
Czy to możliwe że jestem tu niecałą godzinę a już jestem nim zauroczona?Nie to..to... to niemożliwe!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

