-Pojedziemy na jakiś obiad-zapytał.Musze mu powiedzieć nie wiem czy teraz ale muszę.
-No okej.Niall mogę ci coś powiedzieć?
-Wal
-No bo ja mam 16 lat
-Wiem
-Och to dobrze bo myślałam że...Czekaj!Jak?
-Po wyglądzie to było by nie możliwe bo gdy cię zobaczyłem myślałem że masz 19/20
-Fajnie.
-Ehh no bo ... ja też jestem w innym wieku....
-Hmmm?
-Mam 18 lat
-2 lata różnicy
-No WoW!
*2:26*
-Chodź kochanie już idziemy!
-Ale ja może nie chce iść?-zapytała przez śmiech.Ledwo co sama stoi a może raczej ledwo co się nie wywróciła,bo strasznie się chwiała.On wypiła...tyle wódki.Ja piłem tylko piwa bezalkoholowe.Przede mną godzina drogi.Może niecała.Postanowiłem że szybciej będzie ją nieść więc też to zrobiłem.Przez całą drogę gadała coś do siebie i dziwiłem się że nie śpi.Zakupy zostawiłem w samochodzie a Bet zaniosłem do domu.
-Jesteś taki seksowny Niall...doprowadziłbyś mnie do podwójnego orgazmu.Haaaaaaaa -na jej słowa aż się zaśmiałem.Czy to prawda że człowiek mówi prawdę jak jest pijany?Hahhahah
-Niall zerżnij mnieeee tu i teraz.
-Napewno?
-Tak!-wybełkotała ochoczo.Nie chce żeby była wtedy pijana,chce żeby była w 100% trzeźwa.
-Nie dzisiaj
-Nie chcesz mnie?Skarbusiu Nialluuusiu?
-Chcę ale jesteś pijana- w drodze do sypialni zasneła.Bardzo głęboko.Położyłem ją na łóżku i rozebrałem do tego stopnia że została na niej tylko bielizna,a potem była już całkiem naga.Jest taka piękna ... i pijana i moja. Zostawiłem ją na chwilę samą bo poszedłem zamknąć samochód i dom.Przyszedłem ponownie do sypialni,przewróciła się na bok.Zsunąłem z siebie spodnie i koszulę a następnie położyłem się obok niej a ona przytuliła mnie jak poduszkę.Jest taka słodka ciekawe co z tego wyjdzie....Ciekawe.Boże nie wierze,znam ją przecież dopiero 2 dni!Matko jedyna...Miłość nie wybiera,ale czy to miłość?Nie wiem,teraz już nie wiem.A gdyby tak Jon oświadczył się Isabel?Tak weno teraz przyszłaś?Nie nie będę raz pisał!Szybko potem zasnąłem.Przebudziłem się około 13.I zobaczyłem że Bet się budzi,udałem że śpię.Wstała z łóżka i pisneła,otworzyłem oczy.Jej ręce się trzęsły a ona zrobiła się czerwona jak burak.
-Niall?-pisneła
-Tak?
-Czemu ja jestem naga?!
-Pomyślałem że będzie ci nie wygodnie
-Nie.Rób.Tak-wycedziła
-No wczoraj chciałaś dużo więcej...
-Boże...Czy my coś?
-Nie-zaśmiałem się.Chyba zobaczyła że cały czas jest goła bo zaczęła jak najszybciej szukać czegoś w torbie.Rzuciłem jej swoją wczorajszą koszulkę
-Co?
-Załóż
-Ale to twoje
-I co?
-No ok-nie pewnie założyła a potem ubrała bieliznę i krótkie dresowe spodenki.Ja również zszedłem z łóżka i ubrałem dresy i jakąś koszulkę.
-Niall?
-Ta?
-Co wczoraj mówiłam?
-Że doprowadziłbym cię do podwójnego....-śmiałem się a ona zrobiła się na twarzy momentalnie czerwona.
-Koniec tematu
-Ej jest bardzo interesujący temat był!
-No właśnie był!-zaśmiała się
-Śniadanie?
-Taaaak!
-Co chcesz?
-Aspiryne i bułeczkę z jajeczkiem i bekonem ale szybciej aspirynę i mów ciszej bo mi głowa pęka
-CO MÓWIŁAŚ BETTY BO NIE USŁYSZAŁEM!!!
-Błagam cię to ty mnie doprowadziłem do takiego stanu
-Warto było zobaczyć cię nago
-Niall!
-Betty!
-Nie krzycz...
-Mogą być tosty?
-Ta niech będą-zszedłem na dół i wyciągnąłem z szafki odpowiednie tabletki i z dolnej szafki chleb tostowy,otworzyłem lodówkę i zobaczyłem pustkę!No ba!Wczoraj zapomnieliśmy opkupić połowy tesco!No co ja mam?!!??!Dżem!Wyjąłem z opakowania parę kromek i posmarowałem je dżemem.Zjadłem swoją porcje a dwie kromki zostawiłem Betty.Betty.Beeetttyyy.Nie lubie tego imienia!Muszę jej wymyślić przezwisko!Zdecydowanie!Bet?W dupe może być!Zaniosłem jej tabletki i jedzenie.Prawie wyrwała mi te tabletki z ręki.
-A jeszcze ...-wzięła je do buzi i połknęła -...woda-zszedłem jeszcze na dół po wodę której wcześniej zapomniałem wstawić
-Cholera-mruknąłem -nalałem do szklanki wody i zaniosłem ją Bet.
-Bet wiesz ja muszę pojechać zrobić zakupy
-Bet?Bet?Może ''belt'' (PL -pasek)
-No mniejsza z tym za około 1,5 godzinki wrócę.Ok?
-Spoko jakoś przeżyje
****
Boże Niall wyjechał pare minut temu a mi się nudzi.Postanowiłam włączyć 4fun aby posłuchać jakiś piosenek ale chyba nic z tego nie wychodzi.Nagle w telewizji zaczeła lecieć dobrze znana mi melodia.
Katy Perry -Roar
Szykuj się, bo mam dość
Widzę to wszystko, teraz to widzę
Mam oko tygrysa, wojownika, tańczę poprzez ogień,
Bo jestem mistrzynią, i usłyszysz mój ryk
Głośniejszy, głośniejszy od lwiego,
Bo jestem zwycięzcą, i usłyszysz mój ryk
Teraz unoszę się jak motyl
Żądląc jak pszczoła, zasłużyłam na uznanie
Przeszłam od zera do mojego własnego bohatera
Miałam taką jakby fazę na tą piosenke,nie pasuję do mojego charakteru ale ''Chyba zapomniałam o tym, iż miałam wybór'' właśnie on nie ma prawa mnie tu więzić przecież to nie legalne!Ale wczorajsze zakupy i ''to wszystko'' to jest jeden wielki bałagan!To jest może jedyna szansa ucieczki!Niall wyjechał koło 7-9 minut temu.Ile jedzie się od Bradford do ''tutaj''?Nie no to jest przetrzymywanie człowieka!Kurwa!Co mam zrobić?!Uciec.Tylko jak!?Nikt teraz mi nie pomoże.Albo...Zayn!Zadzwonie do niego!Tylko gdzie mój telefon?!?!?!Torebka!Pobiegłam po torbę na górę i wyciągnęłam z niej najpotrzebniejszy mi teraz przedmiot - telefon.Odblokowałam go i weszłam w kontakty i wybrałam pierwszy numer.Zayn.Trwa łączenie.
Noi i jestem! :)Wreszcie ! Zaraz pisze next'a na dtugim blogu ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz