-Co robisz?-ze strachu prawię się wywróciłam
-Chciałam ci zrobić śniadanie do łóżka ale nie mam z czego...
-Dzisiaj jedziemy na zakupy
-No to przecież ...
-Daleko daleko za Londynem i Bradford...
-Dobrze to ja może pójdę się przebrać?
-Dobrze tylko uwierz że trochę to nam zajmie!-szybkim krokiem poszłam do walizki która znajdowała się w sypialni i wyciągnęłam z niego odpowiedni komplet.Nie lubię w sobie głównie tego że nie potrafię sobie wybrać ciuchów!Kardigan i torebka zabijały tą stylizację.Trzymałam się ćwieków a wyszło marnie.
-To mnie przeraża!-krzyknęłam do siebie,chodź nie chciałam.Chwile po tym w pokoju pojawił się Niall.
-Co jest?
-To jest okropne!-wstazałam na komplet
-Dobre jest!
-Nie ja zostaję!-Niall podszedł do walizki i wybrał sukienkę
-A to?
-Ale to nie pasuję do tego!
-Boże-zaśmiał się i do sukienki dobrał jeszcze pomarańczowe szpilki i kopertówkę tego samego koloru.
-I to!-dorzuciłam to ubrań pomarańczowy żakiet
-Dlaczego umiesz dobrać lepiej ubrania ode mnie!?!?-tylko ja nie umiem się sama ładnie ubrać
-Dar-skomentował
-To żeś dowalił-na moje słowa się zaśmiał
-No szybko przebieraj się!-
***
Spędziłam w łazience pare minut biorąc szybki prysznic i przebierając się w zestaw przygotowany przez Niallerka.Wyszłam z łazienki i powędrowałam do salonu.
-I jak?-zapytałam
-Moja pomarańczka
-Dobrze?
-Bardzo!
-Jedziemy?
-Pewnie-wziął kluczyki od auta i ruszyliśmy.Jechaliśmy godzinę,ponad godzinę.
-Niall tak wogóle to gdzie ty mieszkasz?
-Nie widziałaś?
-Miejscowość!
-Manchester,obok Manchester'u taka wieś.
-Manchester jest wielki gdzie masz tam wieś?
-20-30 minut od miasta
-Ah
-A gdzie jedziemy?
-Do Liverpool'u
-Co?
-No tak!
-Po zakupy?
-No to też ale po tym możemy iść na impreze!
-Gdzie cię wpuszczą z 14-latką?
-Wystarczy że cię złapie za dupę,pocałujesz mnie i założysz sukienkę z dekoldem i wszystko.
-Nie mam sukienki z dekoldem...przy sobie
-Kupimy ci
-KupiMY?
-Ty wybierasz ja płacę proste!
-No ale...dobra
-Gdzie jedziemy?
-Mówiłem ci
-Teraz.
-Na zakupy musisz coś sobie kupić
-A sporzywcze?
-Kupimy w Manche
-Manche?
-No Manchester'że
-Okej - po chwili staliśmy przed ogromnie szeroką i do tego wysoką placówką.Weszliśmy do środka i po godzinie miałam wybrany cały dzisiejszy kostium i pare innych ubrań które na pewno mi się przydadzą
w towarzystwie Niall'a.Z wszystkimi zakupami wyszliśmy dopiero o 15:30.
*Narrator*
Dopiero bo kupili naprawdę dużo rzeczy:koce,ręczniki,ubrania,obuwie,parę wazonów,Niall kupił neetboka aby móc sprawniej pisać 2 książki,Betty dostała tableta oraz kupili pare ramek,świeczek i przenośny gaz?Nikt nie wiedział czy im się to naprawdę przyda ale zawsze na wszelki wypadek.Para bo tak chyba można ich nazwać.
_______________Dom Niall'a_______________ by Betty
![]() |
| Willa |
Willa na zewnątrz wygląda bardzo fajnie.W środku też dobrze się prezentuje z tak dużymi szybami.Na szczęście są od strony naszego...znaczy jego ogrodu.''Ogród'' zawiera bardzo mały ogródeczek ponieważ większość powierzchni zajmuję basen.Pokoje są duże i przestrzenne.Dom jest w piętrowy.Ogółem mi się podoba.Dom był wyposażony w kuchnie,łazienkę,salon,hol,garderobę,małą siłownię,taras na balkonie-taras jest nie widoczny,2 pokoje dodatkowe-gościnne,piwnica,jadalnia,biuro Niall'a.
![]() |
| Kuchnia |
| Łazienka |
| Sauna |
| Jadalnia |
Łazienka jest nowoczesna.Bardzo.Jest okropnie duża,nie licząc sauny w niej.Ma dużą wannę i duży prysznic nie wiem czemu te dwie rzeczy ale nie wnikam.Po prawej stronie prysznicu jest powieszony ręcznik a nad nim mały telewizor.Okna w białej ramie-całe mieszkanie jest białe.O boże.Zlew jest ''fajny''. Pod nim są ręczniki-oczywiście poukładane.O i jeszcze zapomniałabym o jacuzzi.
| Garderoba Niall'a |
Garderoba jest pełna.Wygląda wspaniale.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz